Z szuflady VII

Dziś wklejam jeden z moich ulubionych wierszy

***
Spotkałam Zauchę
Na krześle u dentysty

Włosów miał jakby mniej
a zmartwień zanadto.
Spytałam:
„Gdzieżeś się podziewał
Guru nurtu jazzu,
Odszedłeś, przyjaciele płaczą”.
A on mi na to,
z ujmującym wzrokiem
„Mnie tu nie ma,
choć boli mnie ząb”.

I odszedł Pan Zaucha
Piękny był

Zimą Wiosenny.


Popularne posty