Hello, 2016!

Nadszedł Nowy Rok. Jak wielu z Was, ja również zrobiłam bilans podsumowujący miniony, 2015 rok.


Co z niego wyszło?

  W styczniu ostatecznie pogrzebałam co najmniej dwie relacje, znów z kobietami (what a surprise...). Nie żałuję, bo obiecałam nie patrzeć wstecz.
  W czerwcu pozdawałam egzaminy i zakończyłam dwuletni okres życia na dwa domy. Czas pokaże, jakie znaczenie będą mieć dla mnie Kielce...
  Z końcem roku poznałam pannę lolę. Żadna z nas nie spodziewała się, że niewinne spotkanie przy herbacie przerodzi się w przyjaźń.

Ze spełnionych planów/marzeń:

- cieszę się ze statystowania na planie klipów duetu Spoken Love i za sympatyczny kontakt z chłopakami, który ciągnie się już od jakiegoś czasu :)
- wywiad z Anią Rusowicz uważam za spełnienie największego (na razie), marzenia dziennikarskiego,
- rzutem na taśmę, w grudniu, udało mi się obronić pracę magisterską,
- wyjazd z Mężem na przystanek woodstock był wspaniały, mimo lipnej pogody,
- udało nam się ugościć w mieszkaniu kilku wspaniałych ludzi, wypić z nimi dużo kaw, herbat i kieliszków wina - oby się to nie zmieniało,
- dotrzymałam danego sobie słowa i zadbałam o zdrowie. Po latach bólu, udało mi się doprowadzić do diagnozy i zabiegu na kolano,
- po perypetiach z pracodawcami, znalazłam miejsce, w którym czuję się dobrze.

Co mi się nie udało?

- odwiedzałam siłownię zbyt rzadko,
- nie nauczyłam się piec tortów (wszystko wciąż przede mną...).

Reszta niech pozostanie milczeniem.

  Worek z pomysłami/postanowieniami na 2016 jest wypełniony po brzegi, po raz pierwszy w życiu tak bardzo. Życzę sobie i Wam, spełniania wszelkich planów, dzień po dniu, tych małych i dużych z uśmiechem i dużą dozą optymizmu.

Za 2 tygodnie będę mieć 25 lat. Rety. To zobowiązuje. Do bycia jeszcze lepszym.


Rysunek aut. Małgorzaty Halber/fb bohater


Piosenka na dziś: Skaldowie - Od wschodu do zachodu słońca





Popularne posty