Roczne podsumowanie


Praktycznie wszędzie można dziś natknąć się na rozmaite podsumowania - zapraszam do przeczytania kilku słów ode mnie

  
   Rok 2014 zaczął się dla mnie właściwie w... grudniu 2013, kiedy ówcześnie Narzeczony, dostał pracę w Warszawie i podjęliśmy decyzję o przeprowadzce. Mnie stolica kręciła mocno po maturze, marzyłam wtedy by tu mieszkać, jak widać co się odwlecze... :)
Oznaczało to dla mnie 3 przeprowadzki w 3 m-ce, z dwoma kotkami na głowie, ale daliśmy radę.

   W kwietniu spełniłam jedno z dziecięcych marzeń - uczestniczyłam w gali Fryderyków od środka. Mimo lekkiego rozczarowania, stale jestem wdzięczna Marcinowi, że pomyślał o akredytacji dla mnie :)
  Z końcem lipca, po ponad 2 latach definitywnie rozstałam się ze smażeniem mięsa, licząc, że Warszawa przyniesie mi szczęście w poszukiwaniu nowej pracy. Pod koniec miesiąca odezwała się do mnie szefowa portalu nutafm.pl, który gorąco polecam - tak dołączyłam do zespołu, relacjonując różne muzyczne wydarzenia. Pierwszy raz w życiu zaliczyłam wyjazd na Przystanek Woodstock - pewne jest, że do Kostrzyna w 2015 przyjadę z Mężem. Wrażenia niezapomniane, szczególnie koncert Budki Suflera.

  Sierpień zostanie w mojej głowie na zawsze - 16. stałam się Panią M. Z Mężem zrobiliśmy iście epickie przyjęcie, jeszcze raz dziękuję wszystkim, którzy z nami byli w tym dniu. DJowi Erykowi i cudownej Panna Lola za okolicznościowe kartki.

  Pod koniec września szczęście uśmiechnęło się do mnie ponownie - rozpoczęłam pracę w zawodzie. Audycje muzyczne i przedstawienia teatralne dla dzieci stanowią spore wyzwanie, które motywuje mnie do działania.
  
  Reszta roku w zasadzie upłynęła pod znakiem mojej walki o zdrowie - niestety przewlekle leczę się z przeziębienia od... września (pisząc te słowa, leżę w łóżku z zapaleniem zatok). Mam nadzieję, że przepisana szczepionka zapobiegnie nawrotom choroby - nie chcę, żeby wspomnienia z 2015 roku były przeze mnie identyfikowane z kolejnymi etapami wiecznej choroby...

  Z niedokończonych spraw - na pewno chciałabym wybrać się na koncert jakiegoś zagranicznego wykonawcy i przeprowadzić wywiady z paroma osobami. I rozkręcić pewien muzyczny projekt. Wierzę w spełnienie tego planu.

Dziś na deser - koci i muzyczny spam :)

co ja paczę, Sylwester?


Życzę Wam, by 2015 był wspaniały!

Popularne posty