Osiecka na Bemowie

Modelowy przykład dobrze zorganizowanego cyklu koncertów, do którego chce się wracać.

Jako (chwilowa) mieszkanka dzielnicy Bemowo, o imprezie dowiedziałam się przypadkowo (i od razu zaczęłam pluć sobie w brodę, że przegapiłam występ Meli Koteluk, otwierający tegoroczny cykl), chociaż na ogół promocja lokalnych wydarzeń jest wystarczająca.
          
       Tydzień temu na estradzie czarował Janusz Szrom z zespołem. Koncert energetyczny, setlista ułożona zgrabnie, jednak niektóre aranże przerastały publiczność, która nie mogła ich zrozumieć (jak na lokalny amfiteatr wg mnie też za dużo elektronicznych efektów, których starsza grupa odbiorców nie lubi i nie rozumie). I trochę za mało Osieckiej.
      Wczoraj z kolei było kabaretowo/aktorsko, ale też lekko lirycznie i z zadumą. Na deskach Amfiteatru Bemowo gościła aktorka Magdalena Smalara z zespołem. Poczynając od rewelacyjnej pin-upowej stylizacji, która z widowni wyglądała zachwycająco, przez prowadzenie występu (który w pewnym momencie przemienił się w program quasi-kabaretowy), kończąc na świetnej emisji głosu pani Magdy - wszystko było niemal perfekcyjne. Osobne uszanowanie dla pani pianistki, Urszuli Borkowskiej, która opracowała piosenki Agnieszki Osieckiej.
      Warto również wspomnieć cudowną panią solistkę z chóru "Bemcanto" działającego przy Bemowskim Domu Kultury, która wzruszyła mnie śpiewając zwrotki "Dziś prawdziwych cyganów już nie ma".
Jestem pod wrażeniem akustyki Amfiteatru Bemowo, jego wyglądu i zadaszenia (kielecka Kadzielnia do pięt nie dorasta, mimo że jest znacznie większa). Chętnie powrócę w to miejsce, by być częścią, mam nadzieję, samych dobrych wydarzeń kulturalnych. Nawet jeśli będę już mieszkać w innej dzielnicy.


Zdjęcia pochodzą ze strony http://www.bemowo.waw.pl/









Popularne posty